Pola Patola wita na nowej stronie!

0

No, chwilkę to trwało, ale wróciłam w nowej odsłonie!

Od dzisiaj witam Was na stronie polapatola.pl, jako Pola Patola właśnie. Troszkę musiałam przy tym pogrzebać, ale myślę, że widać efekty.

Mam nadzieję, że jeszcze ktoś coś pamięta ze mną związanego, ale jak nie, to też dobrze – w końcu chciałam zacząć od zera.

Planowałam, żeby ta przerwa była krótsza, ale okazało się, że sześć rozszerzeń na maturze to troszkę sporo. Więcej się nie dało wziąć, uprzedzając pytania. Jednak dzisiaj, a w zasadzie już wczoraj, podeszłam do ostatniego z egzaminów, więc teraz mogę z czystym sumieniem zająć się przyjemniejszymi sprawami.

Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi – wcześniej strona ta funkcjonowała jako nafreelansie.pl, ale o tym jak bardzo poroniony był to pomysł pisałam już tyle razy, że nie będę się kolejny raz nad tym umartwiać. Tym bardziej, że to już przeszłość.

Dlaczego Pola Patola i co takiego zmieniłam?

Pola Patola z prostego powodu. Pola to zdrobnienie od Paulina. Niekoniecznie w polskim, ale w rosyjskim jak najbardziej, tam Polinki to Pole. Podobnie w angielskim, serio, przeczytajcie na głos „Paula”. No Pola, nie chce być inaczej. A Patola melodyjnie brzmi, jest łatwe do zapamiętania, myślę, że dość charakterystyczne i dzięki temu domena składa się tak naprawdę tylko z 5 różnych liter. P, l, t, a, o.

A na stronie trochę posprzątałam. Usunęłam większość postów, zostawiłam tylko te, które miały jakąś wartość merytoryczną – jak np. seria o egzaminach eksternistycznych – czy recenzje książek albo pierwszy wpis z serii „Historię warto znać”, którą zamierzam rozwinąć. Ujednoliciłam wygląd, wydaje mi się, że strona jest przejrzysta, ewentualnie popracuję nad drobnymi zmianami, ale to już gdzieś po drodze. I przede wszystkim określiłam się w miarę tematycznie.

Okresu „nafreelansie” nie żałuję, bo dzięki temu sporo nauczyłam się w kwestii samego prowadzenia witryny i poruszania się w sieci. Dzisiaj jednak patrzę na to jak na swoiste szkolenie, po którym ruszam już „na poważnie”.

Najważniejsza sprawa, wreszcie mam jakąś osobowość internetową.

To już nie jest bezimienna witryna prowadzona przez w sumie nie wiadomo kogo i nie wiadomo po co. Teraz będę funkcjonować jako Pola Patola.

A jakie plany na najbliższy czas? Wreszcie opowiem co nieco o wyprawie do Gruzji, bo już miesiąc minął, a ja jeszcze słówkiem nie pisnęłam, jak było. I bardzo możliwe, że skoro skończyłam z maturami, to będzie kolejny smaczek w tych klimatach, ale to jeszcze w praniu wyjdzie.

pola patola

Wróciłam, reinkarnacja i te sprawy, siema, tu Pola!