Zmiany, zmiany, zmiany!

Hej wszystkim! Żyję! Nie było mnie z bardzo przyjemnego powodu – ostatnie dwa tygodnie spędziłam w Gruzji. Było świetnie, już nie mogę się doczekać, żeby o tym tutaj opowiadać! Ale to jeszcze nie teraz. Chciałam ten wpis dodać zarówno przed wyjazdem, jak i w trakcie, ale wszystko działo się tak szybko, że ostatecznie gdzieś mi to umknęło. Zatem piszę po...